- Przesadzasz. - Mruknąłem i podszedłem do niego. Zacząłem czyścić jego
ramię z krwi jakąś szmatką, która leżała obok. Po raz pierwszy się
wykazałem taką siłą i nie zacząłem zlizywać mu tego z ramienia. Choć nie
powiem, było to kuszące. - Nie możesz sobie po prostu tamtego
wstrzyknąć jak ostatnio? - Zapytałem.
Blood?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz