czwartek, 4 września 2014

Od lajli do Blooda

Nie wiedzialam jak zaaragowac ale pomyslalam jak było ostatnim razem wstalam chodzi mnie postrzymywalo poszlam gdzie lezy blood wiedzialama co mi grozi jak zrobie sobie rane ale nie mialam wyboru wzielam cos co lerzalo obok wbilam w reke odslonilam klatke piersiowa blooda i wystawilam reke krew poplynela po jego klatce piersiowej a jnie wytrzymalam i upadlam na niego

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz