Nie wiedzialam jak zaaragowac ale pomyslalam jak było ostatnim razem
wstalam chodzi mnie postrzymywalo poszlam gdzie lezy blood wiedzialama
co mi grozi jak zrobie sobie rane ale nie mialam wyboru wzielam cos co
lerzalo obok wbilam w reke odslonilam klatke piersiowa blooda i
wystawilam reke krew poplynela po jego klatce piersiowej a jnie
wytrzymalam i upadlam na niego
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz