Moja rana wciąż nie chciała się zamknąć, a ja powoli opadałem z sił.
Zabawne. Zawsze pozbawiałem innych krwi, ale nigdy nie odczułem jak to
jest. Zwykle trudno było mnie nawet dotknąć, a on...
Zamknąłem znów oczy, opierając głowę. Nie zajęło długo bym zasnął. Pewno
jak wilkołak wróci, będzie myślał, że nie żyję. Byłoby zabawne. W
każdym razie, nie zamierzałem za nim biec i go pilnować. Nie byłem
niańką, a wampiry miałem gdzieś.
Blood?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz