- Spadaj. - Odparłem gdyż nie lubiłem być budzonym. - Ostatnim razem jak
sprawdzałem, dom nie należał do ciebie, więc nie będziesz mi
rozkazywać. - Ogółem nawet panu domu nie pozwoliłbym, no ale lepszej
odpowiedzi nie miałem.
Popatrzyłem na nią i stwierdziłem, że jest to kolejny wilkołak. I to
chyba byłoby na tyle. Było za wcześnie na szwendanie się jej po umyśle,
zresztą bałem się, że ugrzęznę w tak... pustym miejscu. A w pustce można
oszaleć.
Lydia ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz