- O nie kolego, tak nie będziemy się bawić.- pobiegłam w stronę Logana i
zamieniłam się w wilka. Zaniosłam go do szpitala i wzięli go na
operację. Ja zamówiłam taksówkę i wróciłam do domu. W razie czego
lekarze mają dzwonić. Wzięłam kąpiel i poszłam spać. Obudził mnie
telefon o 4:30. Pojechałam do szpitala, Logan był już po operacji i
wracał do zdrowia. Weszłam do sali. Logan obudził się.
- Jak się czujesz?- zapytałam.
- Lepiej. Która godzina?- zapytał.
- 5:00- powiedziałam.
Logan?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz