- Wrrr- zawarczałam.
- No co? Jesteś słaba- zaśmiał się. Jeden z wampirów złapał mnie za szyję, a drugi obwiązał mi ręce i nogi sznurem.
- Co by tu z tobą zrobić...- zastanawiał się wampir. W tym czasie w domu
Loganowi udało się zerwać łańcuchy. Wstał i wybiegł z domu.
- Dajcie mi nóż- powiedział wampir, a ja zaczęłam płakać. Nacią mi skórę na dłoni.
Logan?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz