-Wydrapię oczy -Zaśmiałam się. Nadal "bawiłam się " gałązką.-A ty się
nie boisz? W końcu również się tu plączesz -Spojrzałam na wysokiego
chłopaka, o kruczoczarnych włosach, po czym uśmiechnęłam się.
-Ja ? -Zaśmiał się. -Tak bardzo że aż wcale. Zachichotałam cicho pod
nosem.
-Jak mnie tu znalazłeś? Ten las jest ogromny. Podniosłam brew do
góry i uśmiechnęłam się ponownie.
Blood?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz