Wypowiedź dziewczyny mnie zgubiła. Kompletnie nie rozumiałem o co jej
chodzi, lecz stwierdziłem, że to musi być jeden z "tych" dni w życiu
kobiety. Najwidoczniej była zła na wszystko oraz wszystkich i dla tego
nie traktowała mnie jak powinna. Nie bała się powiedzieć, co ślina
przyniosła na język. Tak, to na pewno odpowiednie wytłumaczenie.
- Ale o co ci chodzi? - Zapytałem spokojnie, obserwując jej plecy. I czy
ona właśnie nazwała mnie "bezwartościowym"? - Stój! - Krzyknąłem za nią
oczekując, że ta się zatrzyma. Że zrobi co jej kazałem. - Aż tak się
mnie obawiasz, że nie jesteś w ze mną przebywać? - Zapytałem. Ciągnąc
dalej swą wersję zdarzeń.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz