sobota, 23 sierpnia 2014

Od Ethan'a cd Shine

- Ojczym? - Spytałem zdziwiony. - Wow. Słyszałem, że pieski nie lubią cudzego potomstwa, ale trochę przesadza. Z drugiej strony... Jednak nie. Albo nie umie celować, albo nie chce. W każdym razie, oba powody oznajmiają, że jest słaby. Albo głupi. Ale na pewno słaby. - Powiedziałem, nie martwiąc się jak zareaguje na me słowa. Czy ja kiedykolwiek się martwiłem jak me słowa wpłyną na samopoczucie innych?
Podsunąłem dziewczynie kieliszek, wciąż chcąc by się ze mną napiła. Ignorowanie poczęstunku było niekulturalne. A picie samemu, nudne. - Gdybym chciał wchodzić do twej głowy i wyjmować z niej informacje, to bym to zrobił już dawno temu. Tym samym, stwierdziłbym, że jesteś nudna i nie chciałoby mi się więcej z tobą rozmawiać. A jakbyś nie zauważyła, nowe znajomości zaczyna się rozmową. Więc mnie nawet nie irytuj, bo jest to trudne. Ale jak już ci się uda, to jest nie fajnie. Przynajmniej dla drugiej strony, bo ja mam wtedy ubaw po pachy. Wiesz jak miły jest widok powoli umierającej osoby? Chwila, co ja mówiłem? - Upiłem łyk, starając się znaleźć wcześniejsze słowa. - A tak. To powiedz może coś o sobie, jak nie jesteś w stanie powiedzieć nic o okolicy? - Zapytałem, znów zachowując się spokojnie jak wcześniej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz