Nagle szybko ruszył w stronę lasu. Znów mnie zostawił na środku plaży,
teraz za kare będzie musiał mi kupić pizze =) Żart... Pobiegłam za nim, w
połowie znów zmieniłam się w człowieka. Zauważyłam jego brata.
- Gdzie on pobiegł ? - zapytałam się
- Tam - powiedział i wskazał mi prawą stronę
Pobiegłam w wskazaną stronę, po paru sekundach zauważyłam Blood'a. Stał
nad przepaścią. Podeszłam do niego i lekko położyłam rękę na jego
ramieniu.
- To nie powód skakać - powiedziałam próbując go rozweselić
Chodź to chyba mi nie wyszło.
- Czemu ? Dopiero rodzice wrócili i nagle jakiś głupi wampir ich zabija,
więc czemu mam nie skakać - powiedział załamanym głosem patrząc w dół.
- Bo...Bo ja... Ja cię kocham... - powiedziałam odwracając wzrok od chłopaka
< Blood > <
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz