Usidłam na kanapie. Powiem że miał ładny "domek" jak to określił, choć
bardziej wygląda na "wille". Po pięciu minutach przyszedł Blood z dwoma
kubkami herbaty. Po trzymałam chwile kubek w ręce i od razu zrobiło mi
się cieplej. Napiłam się trochę i odłożyłam kubek na stolik.
- To twój dom ? - zapytałam się
< Blood >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz