- Ale, że, jak ? - wymamrotałam
- Sorki, muszę iść - powiedział
Serio zostawił mnie tak na środku plaży... No wie cie co... Postanowiłam
go śledzić... Zajęło to gdzieś godzinę, aż doszliśmy do jakiegoś domu w
środku lasu... Od razu przypomniał mi się ten film... Chłopak wbiegł do
domu, podeszłam cicho pod okno, coś mówili o ich rodzicach podsłuchałam
idealnie fragment rozmowy:
- Blood czemu nie przedstawisz swojej przyjaciółki ? - powiedziała chyba mama
- Że co jakiej przyjaciółki ? - zdziwił się Blood
- Tej co jest przed domem - powiedział ojciec
Kurde wpadłam. Po sekundzie wyszłam jego mama, z na nią Blood.
- Dzień dobry- powiedziałam - To ja już powinnam iść - powiedziałam i szybko ruszyłam w przeciwną stronę
- Ależ nie zostań, herbaty ? - powiedziała jego mama z uśmiechem
Czy jeszcze gorzej nie może być ?? Powoli podeszłam do nich.
- Spokojnie nie gryzę - powiedziała z uśmieszkiem...
< Blood ? Nie umiałam niczego innego wymyślić >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz