Przechodizłęm się po parku . Chodź była ciemna noc i nikogo nie było to i tak przechadzałem sie . Usłyszałem krzyki . Poszłem za krzykami .Nagle zauważyłem że jakiś typek rozbiera Emily .
- ej stary
Facet się oglądnął .
- nie wiesz że nie łapie sie wilkołaka w pułapkę
- co ty gadasz koleś - powiedział zdziwiony . Moje oczy zaświeciły sie . Przemieniłem sie wilka i skoczyłęm na niego. Rozszarpałem go i przeciołem mu tętnice w szyi . Stałem nad ciałem z pokrwawionym pyskiem . Złapałem zebami faceta i zaciągnąlem za śmietnik. Odmieniłem wię . Miałem krew na rękach ..
Emily ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz