wtorek, 5 sierpnia 2014

Od Justine

Nigdy nie chciałam być wampirem, nie wierzyłam nawet w ich istnienie. Nie spodziewałam więc się niczego, wychodząc na jeden z moich nocnych spacerów. Chodziłam na nie bardzo często, uwielbiałam patrzyć na gwiazdy i szukać gwiazdozbiorów.
Ale tego dnia miałam je na zawsze znienawidzić. Kiedy siedziałam na ławce z zamkniętymi oczami, napawając się wyimaginowaną wolnością, poczułam, jak ktoś podchodzi do mnie. Udałam, że go nie zauważyłam.
- Co tu robisz? - zapytał.
- Siedzę - uśmiechnęłam się i wzruszyłam ramionami.
- W środku nocy, zupełnie sama. Nie boisz się?
- Czego?
- Mnie.
Ból był straszny.
Z jakiegoś nieznanego mi powodu, ten wampir postanowił mnie przemienić. Nigdy więcej go nie spotkałam, nie mogłam więc o to zapytać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz