poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Od Susan

Siedziałam na dachu patrząc na ludzi. Chciało mi się pić. Nie chcę znowu wysysać szczura... To ochydne... Ludzi nie zabijam... Może znajdę jakiegoś jelenia? W lesie mogą być łowcy. I co mam zrobić? Chciłam zejść z dachu. Był to kilkumetrowy wieżowiec. Zebrałam się do skoku. Zeskoczyłam i stanęłam gładko na ziemi. Zauważyłam, że ktoś do mnie podchodzi. Odwróciłam się i złapałam go za kark.
<Ktośu?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz