Spacerowałam w deszczu przez park . usiadłam na jeszcze suchej ławce i wpatrywałam się w kapiące krople . Wsałam jak oparzona i ruszyłam w stronę hotelu . Gdy Weszłam do niego . Czułam jak klimatyzacjia ogrzewa mnie i suszy . Weszłam po schodach na piętro i wyciągnełam z kieszeni mokry jeszcze kluczyk . Zauważyłam jakiegoś chłopaka idącego w moja stronę .
( jakiś chłopak ?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz