-Staella - powiedziałam niechętnie . Wystawiłam rękę na przywitanie, ale chyba on nie miał zwyczaju tak sie witać , bo popatrzył ma moją rękę i później na mnie .
- coś ci się stało ? -zapytałam
- nic ale wiesz nie mam
- tak wiem zwyczaju
- z kad wiedziałaś ?
- przeczucie... -odpowiedziałam szarpiac za klamkę i otwierając z trudnąścią drzwi .
Wiliam ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz