---Parę godzin później---
Siedziałam na ławce gdzieś w lesie. Nie miałam pojęcia czy tu ktoś mieszka lub jest tu jakaś wataha. Nagle usłyszałam jakieś szmery za drzew. Postanowiłam to sprawdzić, lecz nie mogłam się narażać, zmieniłam się w wilka.
Powoli szłam do źródła dźwięku. Doszłam po paru sekundach do celu. Zauważyłam jakiegoś chłopaka leżał na trawie przy drzewie. Szybko zmieniłam się w człowieka. Chłopak chyba mnie zauważył i wstał. Podeszłam do niego. "Może dobrze by było gdy się przywitam" No cóż znów gadam do siebie.
- Hej - powiedziałam
< Blood? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz