Ethan tego wieczoru postanowił się przejść. Choć pod koniec, skończył na
siedzeniu na gałęzi dębu i obserwowaniu ludzi przechadzających się po
parku. I w ten oto kreatywny sposób stracił większość czasu. Nudziło mu
się siedzenie i nic nie robienie. Lecz nic, prócz machania nogami w tę i
we w tę, nie mógł wymyślić. Tak więc siedział i się kołysał.
Po chwili zauważył kogoś ciekawszego na drodze. A raczej na trawie. Z
jakiegoś powodu, dana osoba nie trzymała się ścieżki, co wielce
odpowiadało wampirowi. Bujnął się mocniej do tyłu i zawisł na gałęzi do
góry nogami. - Buu! - Krzyknął, wisząc twarzą przed twarzą nieznajomego.
(Witam wszystkich, ktoś chce pobawić się z znudzonym wampirem?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz